Logo portalu ox.pl OX.PL - Strona startowa
 Ox.pl » Humor
Strony: | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | ... | 375 |
Leci sobie sęp nad wielkim kanjonem.
Leci leci aż tu w oddali widzi leżące ciało.
podlatuje
zaczyna kołować
aż nadlatuje na człowieka
wącha
i zmartwiony myśli
"kurde jeszcze żywy..."
no to leci mu po kieszeniach
a tam znajduje
torbę trawy
bibułki i zapalniczkę
ucieszony chowa znalezisko między piurami
i leci na najwyższe wzniesienie jakie widzi
tam sobie siada
robi skręta
i powoli wypala
wypalił pierwszego

drugiego

trzeciego

i co by tu ze sobą zrobić

idzie nad urwisko

i się rzuca

spada spada

i PARĘ METRÓW PRZED ZIEMIĄ ROZPOŚCIERA SWOJE WIELKIE SKRZYDŁA

i WZZZZZiiiiuuummm
do góry
zrobił tak pare razy i
Zauważył to orzeł

Podlatuje do sępa
- te sęp porąbało ci sie
chcesz sie zabić

-nie jaram sobie skręty i znalazłem zajafke...chcesz zajarać trafki

-jasne

no to ptaki poleciały na wzniesienie zapaliły po jednym
i skaczą

spadają spadają
I PARE MERTÓW PRZED ZIEMIĄ WZZZZIIIUUUUMM
do góry
zrobili tak pare razy i
zauważył to piesek preriowy

biegnie
biegnie

i zziajany wbiega na szczyt
język przy samej ziemi

i mówi
Te ptaki pogieło was??
chcecie sie zabić czy coś?????

a orzeł na to
ty weś wyluzuj
mamy trafke
mamy zajafke
a w ogule to chcesz zajarać??

jasne

no to choć

i usiedli zapalili
no to co chłopaki-mówi sęp??
rzucamy sie??

okok

no to idą nad urwisko i na trzy skaczą
spadają spadają
i tak w połowie drogi do ziemi
orzeł pyta się pieska preriowego
-Ty masz skrzydła

-nie

-to niezły luzak z ciebie!!!......
 Oceń:
Ocena: 3.69 | Głosów: 39 Historyjki 
Pani katechetka pyta na lekcji religi:
- kim jest dla nas Pan Jezus??
Zgłasza się Magda:
- Jezus jest pasterzem...
- Dobrze Magdziu, a w takim razie kim my jesteśmy...
Zgłasza się Jasiu:
- Proszę pani my jesteśmy stadem baranów...
 Oceń:
Ocena: 3.84 | Głosów: 19 Jasiu 
Dwóch kolegów odpoczywa na polanie. W pewnym momencie jednego ugryzła żmija - w samo przyrodzenie.
- Ach ratuj - woła - dzwoń po pogotowie.
Kolega dzwoni i mówi co zaszło, po czym pyta co trzeba zrobić?
- proszę szybko wyssać jad bo umrze - woła lekarz.
- i co ci powiedział - pyta poszkodowany ?
- że umrzesz.
 Oceń:
Ocena: 4.11 | Głosów: 9 Historyjki 
CZEMU STUDENT JEST PODOBNY DO PSA???
BO JAK MU ZADAĆ PYTANIE TO TAK MĄDRZE PATRZY.
 Oceń:
Ocena: 4.55 | Głosów: 9 Studenckie 
Blondynka do męża:
- Kochanie, czy ty uważasz mnie za idiotkę?
- Nie. Ale mogę się mylić.
 Oceń:
Ocena: 4.83 | Głosów: 31 Blondynki 
Miłość

Pewna kobieta, krótko po rozwodzie, spędziła pierwszy dzień smutna,
pakując swoje rzeczy do pudeł i walizek, a meble do wielkich skrzyń.
Drugiego dnia przyszli i zabrali jej rzeczy i meble.
Trzeciego dnia usiadła na podłodze pustej jadalni, włączyła
spokojną muzykę, zapaliła dwie świece, postawiła półmisek z dwoma
kilogramami krewetek, talerz kawioru i butelkę zimnego białego wina i przystąpiła
do konsumpcji, aż już więcej nie mogła.
Gdy skończyła jeść, w każdym pokoju rozmontowała pręty karniszy,
pozdejmowała z końców zatyczki i do środka włożyła połowę krewetek i sporą
porcję kawioru, po czym ponownie umieściła zatyczki na końcach karniszy.
Potem zrezygnowana cicho wyszła i pojechała do swojego nowego lokum.
Gdy mąż wrócił do domu, wprowadził się z nowymi meblami i z nową
dziewczyną.
Przez pierwsze dni wszystko było idealne. Jednak z czasem dom zaczął
śmierdzieć.
Próbowali wszystkiego! Wyczyścili, wyszorowali i przewietrzyli cały
dom.
Sprawdzili, czy w wentylacji nie ma martwych myszy i wyprali dywany.
W każdym kącie powiesili odświeżacze powietrza. Zużyli setki puszek
sprayów odświeżających. Nawet wykosztowali się i wymienili wszystkie
drogie dywany.
Nic nie działało.
Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny, robotnicy nie chcieli
pracować w domu, nawet służąca się zwolniła.
W końcu były mąż kobiety i jego dziewczyna zdesperowani musieli się
wyprowadzić. Po miesiącu nadal nie mogli znaleźć nikogo, kto
zechciałby kupić cuchnący dom. Sprzedawcy nie chcieli nawet odbierać ich
telefonów.
Zdecydowali się wydać ogromną sumę pieniędzy i kupić nowy dom.
Eks-małżonka zadzwoniła do mężczyzny w sprawach rozwodu i zapytała
go, co słychać. Odpowiedział, że dobrze, że sprzedaje dom, ale nie
wyjaśniając jej prawdziwej przyczyny.
Wysłuchała go ze spokojem i powiedziała, że bardzo tęskni za domem, i
że porozmawia z prawnikami, aby uporządkować sprawy w papierach w taki
sposób,by odzyskać dom.
Mężczyzna, sądząc, że jego eks nie ma najmniejszego pojęcia o
smrodzie, zgodził się odstąpić jej dom za jedną dziesiątą rzeczywistej ceny,
o ile ona podpisze umowę tego samego dnia. Przystała na to i w ciągu godziny
dostała od niego papiery do podpisania.
Tydzień później mężczyzna i jego dziewczyna stali w drzwiach starego
domu, patrząc z uśmiechem, jak pakowano ich meble i wsadzano na
ciężarówkę, by zabrać je do nowego domu...
...łącznie z karniszami.
 Oceń:
Ocena: 4.56 | Głosów: 41 Historyjki 
Facet dostał na urodziny papugę.
Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę,
zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co
drugie słowo.
Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent...
Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem Papugi.
Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę,
robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład...
Słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno.
Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą i była wyjątkowo niegrzeczna,
opryskliwa i obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło.
Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej.
Potrząsnął nią i nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby
się
marynarz pływający na transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem.
W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi,
oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany
zamrażarki,
facet usłyszał przytłumiony bełkot i nagle wszystko ucichło.
Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył szybko drzwi
zamrażarki.
Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała:
"Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem,
proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się poprawić
i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości"
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca
-
już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną zmianę,
kiedy odezwała się papuga: "Mogę Pana uprzejmie zapytać co zrobił kurczak?"
 Oceń:
Ocena: 4.78 | Głosów: 28 Różne 
Pewnego razu, w latach 60-tych, zorganizowano na dworze Krolówej Matki raut dla ambasadorow i innych dyplomatów. Królowa uprzejmie gawędziła sobie z ambasadorem Francji, kiedy nagle puściła ... bąka. Zmieszała się i zaczerwieniła, ale ambasador Francji wstał i rzekł:
- Bardzo Państwa przepraszam, czuję się dziś nie najlepiej i stąd moje nieprotokolarne zachowanie.
Wszyscy odetchneli z ulgą, że tak szybko i taktownie wybawił Królową z niezręcznej sytuacji. Krolówa zaczeła pogawedkę z ambasadorem Niemiec, znowu puścila bąka, ale Niemiec pomny zasług poprzednika szybko oznajmił, że jadł dzisiaj wurst na obiad i stąd te odgłosy, że bardzo przeprasza itd. Znowu ulga i ciche gratulacje za taktowne i zręczne wybawienie Królowej. Za parę minut Krolówa zaczęła kręcić się na zydelku i znowu pusciła bąka. Na to wstaje ambasador ZSRR i gromkim głosem oświadcza:
- TRZECIE PIERDNIECIE KROLOWEJ MATKI, ZSRR BIERZE NA SIEBIE
 Oceń:
Ocena: 4.11 | Głosów: 9 Wojsko 
Pewnego razu, w latach 60-tych, zorganizowano na dworze Krolówej Matki raut dla ambasadorow i innych dyplomatów. Królowa uprzejmie gawędziła sobie z ambasadorem Francji, kiedy nagle puściła ... bąka. Zmieszała się i zaczerwieniła, ale ambasador Francji wstał i rzekł:
- Bardzo Państwa przepraszam, czuję się dziś nie najlepiej i stąd moje nieprotokolarne zachowanie.
Wszyscy odetchneli z ulgą, że tak szybko i taktownie wybawił Królową z niezręcznej sytuacji. Krolówa zaczeła pogawedkę z ambasadorem Niemiec, znowu puścila bąka, ale Niemiec pomny zasług poprzednika szybko oznajmił, że jadł dzisiaj wurst na obiad i stąd te odgłosy, że bardzo przeprasza itd. Znowu ulga i ciche gratulacje za taktowne i zręczne wybawienie Królowej. Za parę minut Krolówa zaczęła kręcić się na zydelku i znowu pusciła bąka. Na to wstaje ambasador ZSRR i gromkim głosem oświadcza:
- TRZECIE PIERDNIECIE KROLOWEJ MATKI, ZSRR BIERZE NA SIEBIE
 Oceń:
Ocena: 3.2 | Głosów: 10 Wojsko 
Rok 2256.
Generał imperialnej floty Marsjańskiej ze zdziwieniem podrapał się w jeden z półdupków wystających z czoła.
-Sierżancie!! - chrząknął pukając znacząco w ekran monitora -Cała ziemia miała być zajęta przez nasze siły inwazyjne według planu więc co ma znaczyć ten czerwony obszar w Europie?
Sierżant poczuł jak jego pośladki wystające z czoła oblewa zimny pot.
-A to ...tego ..eeee.....Polska..Ekscelencjo
-Dlaczego ten obszar nie jest zajęty?
-Bo oni jakieś Euro wygrali w 2012 ...
-No dobrze ale my mamy 2256 rok więc co ma piernik do wiatraka..
-No bo tam ekscelencjo wszystko jeszcze rozbabrane że nie było gdzie wylądować..
 Oceń:
Ocena: 3.57 | Głosów: 14 Różne 
Strony: | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | ... | 375 |

Wyszukiwarka

Odbierz pocztę


Logowanie do portalu

Interaktywna mapa Śląska Cieszyńskiego
Polecamy:

Kajetan Kajetanowicz Klub Przedsiębiorcy w Cieszynie Radio 90 Tesin 24

 
o nas reklama Partnerzy ox.pl Nasze serwisy Regulaminy
Redakcja Statystyki oglądalności Informacje Wiadomości Prywatność
Historia Produkty Patronat medialny Telewizja Regulamin ogłoszeń
Praca u nas Cennik Logo do pobrania Fotoreportaże Regulamin katalogu firm
Kontakt Kontakt Kontakt Newsletter Regulamin reklamy
      Ogłoszenia  
      Katalog firm
 

Logowanie do portalu OX.PL

Login:
Hasło:
zapomniałem hasła
zarejestruj się