Wkrótce w regionie

Kontakt24



Facet umówił się z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał skoro świt, ubrał się , wziął broń, wyszedł przed dom, postał, postał... i stwierdził, że nie pojedzie, bo jest za zimno.
Wrócił do domu, rozebrał się i wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i przytulił się do gorącej żony.
Żona po omacku poklepała go po pośladkach i pyta:
- To Ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie...
 Oceń:
Ocena: 5 | Głosów: 23 Mąż i żona 
Przychodzi Małysz do kiosku i mówi:
-Czy mogę kupić bilet?
-3 złote proszę.
-A nie wystarczą 3 srebrne i 2 brązowe
 Oceń:
Ocena: 1 | Głosów: 3 Małysz 
Przychodnia po reformie. Pacjenci wchodzą do lekarza.
Pierwszy:
- Panie doktorze, jak nagniatam klatkę piersiowa to mnie wszystko boli.
- Nie nagniatać, nie będzie bolało. Następny!
Wchodzi matka z córka.
- Panie doktorze, czy to możliwe aby po pięciu miesiącach urodziło się dziecko?
- Możliwe, następne przyjdą w terminie. Następny!
- Panie doktorze, wracałem z wczasów i na koniec coś złapałem, czy to przejdzie?
- Przejdzie, przejdzie. Na zonę i dzieci. Następny!
- Panie doktorze, jestem panienka i zaszłam w ciąże, co robić?
- Nie siusiać trzy tygodnie, może się utopi. Następny!
Wchodzi panienka.
- Panie doktorze, mam chłopca w sile wieku, karmie go kluskami, zacierkami, bułeczkami, a on dalej nie może.
- Od krochmalu to tylko kołnierzyk stoi. Następny!
- Panie doktorze, mój interes tak mi zmalał. Co robić?
- Owinąć w gazetę wyborczą, ona wszystko wyolbrzymia. Następny!
- Panie doktorze, mam 40 lat. Kolega w moim wieku mówi, że jeszcze może, a ja nie.
- Mów pan, ze i pan może. Następny!
- Panie doktorze, od dwóch dni nie mogę siusiać.
- Ile ma pan lat?
- 80.
- To już pan swoje wysiusiał. Następny!
- Panie doktorze, mnie od pewnego czasu tak w brzuchu jeździ tam i z powrotem. Co to jest?
- Ma pan dwie dupy i gówno nie wie którędy wyjść. Następny!
- Panie doktorze, mój synek połknął stalówkę. Co robić?
- Niech wypije litr atramentu, będzie miał swoje własne wieczne pióro. Następny!
- Panie doktorze, moja zona połknęła igle. Co robić?
- Zakładać naparstek. Następny!
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
- Następny proszę!
Co, to już wszyscy? Chwała Bogu, tak się zmęczyłem. Siostro, proszę o szklankę dobrej mocnej kawy.
 Oceń:
Ocena: 4.5 | Głosów: 12 Lekarz 
Wychodzi blondynka od lekarza i zastanawia się:
- Wodnik czy panna, wodnik czy panna?
Wraca do lekarza i pyta go:
- Panie doktorze, to był wodnik czy panna?
Lekarz odpowiada:
- Rak, proszę pani, rak.
 Oceń:
Ocena: 4.23 | Głosów: 13 Blondynki 
Spotyka się dwóch kolegów. Jeden pyta drugiego:
-Wiesz co powinien zrobić każdy polski mężczyzna?
-Postawić dom,zasadzić drzewo i spłodzić syna.
-No tak. A wiesz co powinien zrobić każdy niemiecki mężczyzna?
-Co?
-Kupić mercedesa,zabić Żyda i zabić wiewiórkę.
-A czemu wiewiórkę??
-A co? Żyda ci już nie żal???
 Oceń:
Ocena: 2.33 | Głosów: 6 Pytania 
Amerykanie lądują na Marsie ledwie osiedli na gruncie Marsjanie dopadli włazu i piorunem go zaspawali.Zdziwieni Amerykanie tym co się stało zdołali jakoś po czasie wyrwać właz i wyszli na zewnątrz.Dowódzca rakiety podchodzi do Marsjan i z pretensjami do wodza -jak mu się wydawało" my ziemianie my do was przylecieli w odwiedziny jako pierwsi ziemianie podarki wam przywieżliśmy a wy nas tak traktujecie? Na to wódz" wy tutaj nie jesteście pierwsi już tu byli przed wami polacy też z podarkami-a co wam przywieżli ci polacy a no jakiś WPIERDOL -ale wszyscy my dostali-mówi wódz.
 Oceń:
Ocena: 4 | Głosów: 4 Różne 
Alkohol-Najczęściej zwracany zakup:)
 Oceń:
Ocena: 5 | Głosów: 2 Różne 
Oglądają dwie blondynki tv, nagle jedna mówi:
-O, popatrz Benedykt XVI
na to druga:
-A Kubica który jest?? ;p
 Oceń:
Ocena: 5 | Głosów: 2 Blondynki 
Kaczyce nieopodal Cieszyna.
Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę.
Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:
- Jakiś dupek ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak dupek to znaczy kawał cioty z niego.
Średni syn:
- Ha, jak konus to pewnie z Kończyc!
Najmłodszy syn:
- Jak z Kończyc to na pewno Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Kończyc i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę a krowę ukradł jakiś dupek. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak dupek to musi być też ciotą. Średni mówi, że jak ciota to z pewnością z Kończyc. Najmłodszy mówi, że jak z Kończyc to na pewno Wasyl. Daliśmy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby niezła, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No to na przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe...
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego...
Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe...
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe - to z pewnością mandarynka...
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
- No, Wasyl.... Krowę trzeba jednak oddać...
 Oceń:
Ocena: 3.66 | Głosów: 3 O rolnikach 
Król lew zwołał zebranie zwierząt na polance i mówi: -Zebraliśmy się tu wszyscy...
a żaba powtarza :
-Zieblaliśmy się tiu wśiści....
Lew spojrzał na żabę i cedzi przez zęby:
-Zebraliśmy się tu wszyscy...
a żaba dalej swoje:
-Zieblaliśmy się tiu wśiści....
Lew w nerwach krzyczy:
-Małe, zielone, z wyłupiastymi oczami wynocha!
A żaba :
-No krokodyl, nie słyszałeś? Wypad!
 Oceń:
Ocena: 4.5 | Głosów: 4 Zwierzęta 


Kontakt z redkacją .