Wiadomości

Wkrótce w regionie

Kontakt24



Idzie zajaczek przez las i wola przelecialem lwice przelecialem lwice... spotyka go niedzwiedz i mowi mu lepiej tak nie wolaj bo jak cie lew uslyszy to po tobie zajaczek sie zasmial i spiewa dalej przele... nagle z poza kszakow wyskakuje lew ktory uslyszal zajaczka i zaczyna go gonic ten przeskakuje miedzy dwoma blisko rosnacymi drzewami lew chcial za nim ale utkwil miedzy nimi i nie moze sie wydostac zajaczek spokojnie podchodzi z tylu dzwiga ogon lwa i mowi no teaz to mi juz nikt w lesie nie uwierzy
 Oceń:
Ocena: 4 | Głosów: 4 Zwierzęta 
Tubylcy złapali Polaka, Anglika i Francuza. Jeden z tubylców mówi:
- Mam dla was dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że zabijemy was a z
waszej skóry zrobimy kanoe. A dobra, że możecie wybrać rodzaj śmierci.
Anglik mówi:
- Dajcie mi pistolet.
Wziął broń i wołając:
- God save Queen! - strzelił sobie w głowę.
Francuz poprosił o szablę. Biorąc ją krzyknął:
- Viva la France! - i przebił się jej ostrzem.
Polak prosi o widelec. Zdziwieni tubylcy dają mu widelec a Polak dźga się
widelcem po całym ciele, szyja, ręce... Krew się leje... Na koniec krzyczy:
- Gówno będziecie mieli a nie kanoe!!!
 Oceń:
Ocena: 4.83 | Głosów: 18 Polak i Rusek 
Poszła baba do spowiedzi i przyznała się księdzu, że zdradziła raz męża. Ksiądz, za pokutę, zadał jej obejść dookoła Kościół. Idzie tak wkoło Kościoła i spotyka ją znajoma
- co ty tak obchodzisz ten Kościół ?
- a, bo zdradziłam raz chłopa i ksiądz mi za pokutę kazał.
Znajoma postała, pomyślała i mówi
- wiesz co, to ja idę po rower.
 Oceń:
Ocena: 5 | Głosów: 5 Mąż i żona 
Polak, Rusek i Niemiec ida przez pustynie. Spotykaja wielblada i chca na nim jakos dojechac do najblizszego miasta. Ale pojawia sie pewien problem - wielblad ma tylko dwa garby, trzech sie nie zmiesci na jego grzbiecie. Mysla wiec, mysla... nagle Polak mówi:
- Wiem! Ja i Niemiec siadziemy mu na garbach i tak jakos dojedziemy.
- A co ze mna?
Niemiec podchodzi do tylu wielblada, podnosi ogon i mówi:
- A ty Sasza do kabiny!
 Oceń:
Ocena: 4.5 | Głosów: 2 Polak i Rusek 
Polaka Ruska i Niemca zlapal Diabel i mówi:
- Mam dla was trzy zadania:
1) Przejsc przez most pod obstrzalem.
2) Przywitac sie z niedzwiedziem podajac mu reke (uscisnac lape).
3) Zgwalcic bardzo stara i sprytna Indianke.
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podolac tym zadaniom. Pierwszy poszedl Rusek, lecz udalo mu sie dojsc tylko do polowy mostu. Drugi poszedl Niemiec, przeszedl most lecz gdy wszedl do klatki niedzwiedzia, on go wystraszyl. Nastepnie poszedl Polak, przelecial przez, most wpada do klatki, a tam jak nie zacznie sie kotlowac (po prostu w powietrze wzbila sie kupa kurzu). Ale po jakiejs godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta:
- Ty diabel to gdzie jest ta Indianka której mam podac lape?
 Oceń:
Ocena: 4.22 | Głosów: 96 Polak i Rusek 
Przychodzi Baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamkniete.
Zniecierpliwiony, zapytuje:
- Je tam kto?
W odpowiedzi dochodzi go zduszony glos:
- Tu sie ni je, tu sie sro
 Oceń:
Ocena: 4.92 | Głosów: 14 Baca 
Baco, macie tu jakies atrakcje?
- Mieli my, ale za maz wyszla!
 Oceń:
Ocena: 5 | Głosów: 6 Baca 
Idzie sobie turysta polana w górach i widzi bace. A baca pasie sobie owce.
Czarne i biale. No i turysta sie go pyta:
- Baco.. Ile mleka daja te owce?
- Ano biale cy corne?
- No wszystkie.
- Biale dwa litry..
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedza?
- Biale cy corne?
- No wszystkie..
- Biale tsy kilo.
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiaja tak z pietnascie minut i okazuje sie ze biale owce nie
róznia sie niczym innym niz kolorem welny. Wreszcie zdenerwowany turysta
pyta sie jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozrózniacie?
- Ano biale owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.
 Oceń:
Ocena: 4.12 | Głosów: 8 Baca 
Pacjent : -Panie doktorze ,codziennie o piatej rano oddaje mocz.
Lekarz: -W zasadzie to bardzo dobrze ,w czym problem
Pacjent: -Bo ja budze sie o siodmej
 Oceń:
Ocena: 5 | Głosów: 2 Lekarz 
- Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
- Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!
 Oceń:
Ocena: 4.25 | Głosów: 16 Jasiu 


Kontakt z redkacją .