Wiadomości

Wkrótce w regionie

Kontakt24



Jedzie chłop traktorem orać pole, jadąc sprawdza czy niczego nie zapomniał:
Flaszke móm
Cygaretle móm
Zapałki móm
O pierónie, pługa zapómniołech.
 Oceń:
Ocena: 4 | Głosów: 4 O rolnikach 
Pewnego letniego poranka wstaje rolnik, bierze kosę i idzie na pole.
Nagle staje jak wryty, drapie się po głowie i mówi:
Kurde zapomniałem zasiać!
 Oceń:
Ocena: 3.41 | Głosów: 12 O rolnikach 
Przychodzi chłop do weterynarza:
-Doktorze, świnie nie chcą żreć!
-Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć, to dobrze na nie wpływa.
Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował świnie do Żuka, wywiózł do lasu i po kolei przeleciał. Nie pomogło.
-Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.
-Musi pan je zabrać w nocy.
Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka, wywiózł nocą do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył się spać. Za godzinę budzi go przerażona baba.
-Wstawaj, stary! Wstawaj!
-Co?
-Świnie!
-Żrą?
-Nie! Siedzą w Żuku i trąbią.
 Oceń:
Ocena: 4.84 | Głosów: 25 O rolnikach 
Kaczyce nieopodal Cieszyna.
Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę.
Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:
- Jakiś dupek ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak dupek to znaczy kawał cioty z niego.
Średni syn:
- Ha, jak konus to pewnie z Kończyc!
Najmłodszy syn:
- Jak z Kończyc to na pewno Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Kończyc i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę a krowę ukradł jakiś dupek. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak dupek to musi być też ciotą. Średni mówi, że jak ciota to z pewnością z Kończyc. Najmłodszy mówi, że jak z Kończyc to na pewno Wasyl. Daliśmy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby niezła, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No to na przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe...
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego...
Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe...
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe - to z pewnością mandarynka...
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
- No, Wasyl.... Krowę trzeba jednak oddać...
 Oceń:
Ocena: 3.66 | Głosów: 3 O rolnikach 
Syn gospodarza przyjechał z Anglii.
- Idź synku trzeba wywieźć gnój - mówi gospodarz
- What ? - syn chce pochwalić się znajomością języka angielskiego
- Łod krowy i łod świni - odpowiada gospodarz
 Oceń:
Ocena: 4.25 | Głosów: 12 O rolnikach 
- Jagusia! Jagusia! - krzyczy gospodyni. - Dałaś krowom?
- Nie, oborowemu!
 Oceń:
Ocena: 4.1 | Głosów: 40 O rolnikach 
Na egzaminie na akademii rolniczej, zdaje jakiś Arab.
- Proszę mi podąć skład kiszonki - zadano mu pytanie.
Na to Arab zrobił wielkie oczy, szczęką uderzył ze zdziwienia w stół, chwycił się za kieszeń przy koszuli i zapytał:
- KISZONKI??!
 Oceń:
Ocena: 3.18 | Głosów: 11 O rolnikach 
Gazda z gaździną jechali furmanką koło autostrady.
Nagle koło nich przemknął motocyklista... ale bez głowy.
- Noo- rzekł gazda.
Za chwilę przemknął drugi motocyklista... ale bez głowy.
- Noo- rzekł gazda.
I zowu za chwilę przemknął kolejny motocyklista... ale bez głowy.
- Weźze Hanuś rzuć te kose inacej na wozie- rzekł gazda.
 Oceń:
Ocena: 4.4 | Głosów: 25 O rolnikach 
Rolnik z żoną zbierają w polu ziemniaki.W momencie gdy znajduje się ona schylona przed nim, ten zdumiony woła:
- Maryna zlituj się! Ty nie masz na sobie gaci!
- Aaaa.. bo nie lubie jak mi muchy przy robocie koło gęby latają!
 Oceń:
Ocena: 3.66 | Głosów: 15 O rolnikach 
Była niezła burza i rolnikowi zerwało blachę z dachu. Trochę ją pogięło, przy okazji więc zabrał to do mechanika, żeby wyprostował. Po dwóch dniach mechanik dzwoni do niego:
- Panie, nie mam pojęcia co pan z tym samochodem zrobił, ale za tydzień będzie do odebrania...
 Oceń:
Ocena: 3.66 | Głosów: 6 O rolnikach 


Kontakt z redkacją .